Menu

Filmowy hejt

Kino słowami pasjonata

Paryż może poczekać

tyl33

 Francja odkąd pamiętam zawsze kojarzyła mi się z Paryżem, pięknymi widokami, urzekającym francuskim językiem i co najistotniejsze z romantyzmem nie do opisania słowami. Czasy się jednak mocno zmieniły, dziś kraj ten nie jest już uważany za miejsce bezpieczne, z wiadomych względów. Eleanor Coppola postanowiła mimo tego trudnego czasu zrobić pocztówkę Francji w postaci filmu "Paryż może poczekać". Wykwintne restauracje, świeże owoce,drogie wina, sery i tysiące innych znakomitości zostało tu zareklamowane.

 Film opowiada o losach amerykanki, która udaje się w podróż ze znajomym męża Francuzem, który ma za zadanie przetransportować ją samochodem do Paryża, tyle tylko, że on nie zamierza się śpieszyć, więc robi wszystko by podróż trwała jak najdłużej, zahaczając po drodze o kilka restauracji i galerii sztuki. W trakcie tej podróży poznajemy oboje bohaterów i ich traumy. Raczej nie ma tu szybkiej akcji, licznych zwrotów, wszystko toczy się  jednostajnie i tym samym usypiająco, no chyba, że kogoś interesują widoki otaczające bohaterów filmu?

 

 Niestety od samego początku wiadomo mniej więcej było jak się akcja dalej potoczy co tylko budziło moje duże rozczarowanie, bo bardzo przyjemnie oglądało się na ekranie rewelacyjną Diane Lane. Od samego początku była ona najjaśniejszym punktem produkcji i niestety tak pozostało też do końca. Gdybym miał jeszcze poszukać plusów, to bardzo podobał mi się zabieg twórców, w którym to nie  było tłumaczenia gdy postacie mówiły po francusku. Odbiorca tym samym czuł się tak samo "zielony" jak amerykanka, która podróżowała z francuskim amantem. Mogliśmy się opierać jedynie na tłumaczeniach mężczyzny. Podobało mi się również zakończenie, które było pozbawione banalności i przewidywalności, każdy mógł sobie dopowiedzieć, co mogło być dalej. Całościowo film może i się jest w stanie obronić, ale daleki jestem od polecenia Wam go, bo nie zdziwię się jak w połowę uśniecie.

Ocena: 3,5/6

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • zaczytana556

    Interesujące :)

  • tyl33

    Chcesz się wybrać na to do kina?:)

  • pogoda25

    Wg mnie to film dla kobiet. Byłyśmy we 4...Nam się film podobał:-)

  • tyl33

    Myślę, że nie do końca, bo znam kobietę, która mocno skrytykowała go. Jestem w stanie zrozumieć, jednak powody, dla których Wam się podobał:)

  • Gość: [WstrętnyPodlizuchPiłata] *.dynamic.t-mont.net.pl

    ha ha ha ... poszliśmy na ten film do kina wraz z żoną... ja chciałem na Dunkierkę, żona na to... po seansie stwierdziła, że to żenujący, nudny film a ja wręcz przeciwnie:)

    ten film ma coś w sobie:)

  • Gość 217.33.130.*

    A nam (mi i mojemu mężczyznie) film się podobał, był po prostu inny od tego wszystkiego co teraz leci w kinach i przyjemnie się go oglądało. Poszliśmy przypadkiem i dobrze, bo po przeczytaniu recenzji zapewne bym nie poszła, a tak spędziliśmy miło czas. Mojemu facetowi podobała się rola męska (Jacques), sposób w jaki opowiadał o jedzeniu i te wszystkie skojarzenia....

© Filmowy hejt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci