Menu

Filmowy hejt

Kino słowami pasjonata

Sama przeciw wszystkim

tyl33

 Jessica Chastain od czasu "Wroga numer jeden" zaczęła się kojarzyć z niezwykle udanymi projektami, wystarczy przytoczyć tu choćby niedawny "Azyl", w którym zaprezentowała się fenomenalnie, nie inaczej jest przy okazji najnowszej propozycji czyli "Samej przeciw wszystkim". Oglądając zwiastun do filmu miałem obawy, że będziemy tu mieli do czynienia ze starym oklepanym wątkiem, w którym kobieta walczy z ogromną nieuczciwą korporacją. Tymczasem obejrzałem coś bardziej urozmaiconego, bo wbrew pozorom główna bohaterka wcale nie jest kryształową postacią. To zimna, wyrachowana lobbystka, która zrobi wszystko byleby osiągnąć sukces. Zero życia prywatnego, rodziny, całe jej życie absorbuje praca. Metody jakimi się posługuję w niej są mocno niemoralne, no ale w końcu taki jest świat biznesu.

 Paradoksalnie jednak kobieta uchodzi tu jako pozytywna postać, gdyż walczy z politycznym hegemonem w sprawie pozwolenia na broń w kraju. Lobbystka rzecz jasna opowiada się za ograniczeniem tego prawa, natomiast druga strona wręcz przeciwnie. Pytanie tylko jest takie: jakie motywacje kierują kobietą? Chyba tylko naiwny uwierzy, ze martwi się o bezpieczeństwo obywateli i ich dobro. Właśnie wątek motywacji kobiety, jest jednym z kluczowych, odnoszę nawet wrażenie, że problem pozwolenia na broń był tu w cieniu. Celem oponentów kobiety było usunięcie jej z biznesu, gdyż była za dużym zagrożeniem dla stołków wielu wysoko postawionych ludzi. Swoją przebiegłością, chytrością i brakiem skrupułów była w stanie zniszczyć każdego, nawet swoich sprzymierzeńców. Znakomita kreacja Jessici Chastain. Uważam ją dziś za jedną z najlepszych aktorek na świecie, nigdy nie zawodzi. Gdybym chciał to mógłbym się do kilku rzeczy przyczepić, ale tego nie zrobię, gdyż uważam tę produkcje za wartą polecenia.

Ocena: 5/6

© Filmowy hejt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci