Menu

Filmowy hejt

Kino słowami pasjonata

Mumia

tyl33

 

 Tom Cruise w ostatnich latach kojarzy się głównie z sequelami (Mission Impossible) oraz kasowymi projektami, w których to on jest najważniejszą postacią. Dziś powraca i przyznam, że jestem mocno zaskoczony faktem jego udziału w projekcie "Mumia". Głównie dlatego, że mimo dużej antypatii do niego jako człowieka to zawsze ceniłem warsztat aktorski Cruise'a  no a śmiało można powiedzieć, ze jest to jeden z najgorszych filmów  w całej jego karierze. Co gorsza jednak nie tylko on popełnił zbrodnię udziału w tym projekcie, jest tu również świetny aktor jakim jest Russell Crowe. Fabuła jest tak idiotyczna i pusta, że aż szkoda mi dziś słów by się w nią wgłębiać. Możecie się jedynie domyślić, że Tom Cruise gra tu pierwsze skrzypce i to on jak zawsze okazuje się bohaterem.

 Zastanawiam się co skłoniło aktora do udziału w tej produkcji? Podejrzewam, że gaża jaką otrzymał za udział w nim nie była mała. Film jest prequelem głośnej produkcji z 1999 roku. Zastanawiam się czy może film nie miał być pastiszem? Rozważam taką ewentualność, gdyż trudno jednoznacznie jest zaszufladkować tę produkcję do jakiegokolwiek gatunku filmowego. Mieszanka horroru, thriller, science fiction. Tylko czy to miało prawo się udać?  Z drugiej strony jednak, czego się spodziewać po twórcy takich filmów jak "Niesamowity Spiderman 2" czy "Transformers"? A co najzabawniejsze Tom Cruise w dalszym ciągu lubi się odmładzać. Mimo swoich 55 lat na karku, ciągle w filmach wygląda jakby był 20 lat młodszy o ile nie 30. Dochodzi jeszcze kwestia scjentologicznego fanatyzmu aktora. Nie wiem na ile ma to wpływ na dobór ról Cruise'a ale gdyby miało to poznalibyśmy główną przyczynę upadku aktora. Mam nadzieję, że będziecie unikali tego filmu, bo to naprawdę strata. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

Ocena: 2/6

© Filmowy hejt
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci